Strona główna Aktualności Pożar w kamienicy przy Górnośląskiej. „Ostrzegaliśmy, że dojdzie do tragedii” [FOTO]

Pożar w kamienicy przy Górnośląskiej. „Ostrzegaliśmy, że dojdzie do tragedii” [FOTO]

0
0

Osiem zastępów straży pożarnej, 21 ewakuowanych osób i poważne zarzuty mieszkańców pod adresem instytucji, które miały wiedzieć o problemach występujących w jednym z lokali. Po pożarze kamienicy przy ul. Górnośląskiej w Kaliszu sąsiedzi nie kryją emocji. Jak twierdzą, niebezpiecznego scenariusza obawiali się od dawna.


 

Do groźnego pożaru doszło w sobotę, 12 września, około godziny 15.00. Ogień pojawił się w jednym z mieszkań w budynku wielorodzinnym przy ul. Górnośląskiej 26. Na miejsce skierowano osiem zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej.

Strażacy szybko zabezpieczyli teren i rozpoczęli akcję gaśniczą. Z kamienicy ewakuowano łącznie 21 osób. Na szczęście żadna z nich nie odniosła obrażeń.

  • Od godziny 15 kaliscy strażacy prowadzą działania w Kaliszu przy ulicy Górnośląskiej, gdzie doszło do pożaru jednego z mieszkań w budynku wielorodzinnym na poddaszu. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli akcję gaśniczą. W sumie ewakuowano 21 osób. Na szczęście nikt nie ucierpiał. W działaniach łącznie uczestniczy osiem zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej – przekazał portalowi Kalisz24 INFO mł. kpt. Jacek Bartczak z zespołu prasowego KM Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu.

Mieszkańcy: zgłaszaliśmy problem od miesięcy

Po zakończeniu najważniejszej części działań na jaw zaczęły wychodzić informacje dotyczące sytuacji w lokalu, w którym wybuchł pożar. Jedna z mieszkanek przekazała, że sąsiedzi już od około roku mieli informować policję, dzielnicowego oraz administrację o niepokojących zdarzeniach.

Według jej relacji w mieszkaniu regularnie pojawiały się osoby zakłócające porządek. Miało tam dochodzić między innymi do gromadzenia śmieci, zanieczyszczania części wspólnych, a nawet palenia przewodów. Sąsiedzi mieli także na własną rękę zabezpieczać strych i zakładać kłódki, aby uniemożliwić dostęp osobom postronnym.

  • Powiedziałam: „Spalicie nas”. Nikt w zasadzie nam nie pomógł – relacjonowała mieszkanka.

Kobieta twierdzi, że wszyscy odpowiedzialni wiedzieli, co dzieje się w budynku. Procedura mająca doprowadzić do eksmisji jednego z lokatorów podobno została już rozpoczęta, jednak nie zakończyła się przed pożarem.

Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych odpowiada na zarzuty

Do sprawy odniosła się dyrektorka Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Kaliszu Marzena Wojterska. Zapewniła, że administracja reagowała na otrzymywane skargi i pozostawała w kontakcie z mieszkańcami.

Jak wyjaśniła, część problematycznych lokatorów została przeniesiona, jednak dalsze czynności musiały być realizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz rozstrzygnięciem sądu. Podkreśliła również, że nie można eksmitować człowieka „na bruk”, a znalezienie zgodnego z prawem rozwiązania często znacznie wydłuża całą procedurę.

Możliwość skierowania lokatora do pomieszczenia zapewnianego przez podmiot zewnętrzny istnieje jedynie w określonych przypadkach – przede wszystkim wtedy, gdy sąd orzeknie eksmisję bez prawa do lokalu socjalnego. Według dyrektorki MZBM takich wyroków zapada niewiele.

Co było przyczyną pożaru?

Na ten moment nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do pojawienia się ognia w mieszkaniu. Przyczynę pożaru będą ustalały odpowiednie służby.


PZA

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź również

Kaliski PSZOK przejedzie modernizację. Nowe kontenery i punkt „drugie życie rzeczy”

Nowe kontenery, prasokontener oraz wyposażenie punktu „Drugie życie rzeczy” trafią do kali…