Miała być spokojna, rodzinna niedziela – była też piękna, słoneczna pogoda i tłumy dzieci na placu zabaw. Niestety obraz, jaki zastali mieszkańcy osiedla Kaliniec w Kaliszu, trudno nazwać normalnym. Śmieci, puszki po alkoholu i ślady dewastacji.
„Plac zabaw zamienił się w śmietnik”
Jak relacjonują mieszkańcy, szczególnie niepokojący widok zastano w obrębie ogrodzonej piaskownicy. W koszach na śmieci „małpki” i puszki po piwie. Dookoła potłuczone talerze, szkło, i inne śmieci. – Przykro patrzeć. Dzieci się bawią, a obok taki bałagan i ślady nocnych imprez – mówią mieszkańcy.
Problem nie jest nowy. Jak podkreślają osoby mieszkające w tej części miasta, plac zabaw od dłuższego czasu jest miejscem spotkań młodych osób spożywających alkohol, szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych. Jak dodają, szczególnie to miejsce upodobali sobie obywatele Ukrainy.
Zagrożenie dla dzieci
Tego typu sytuacje to nie tylko kwestia estetyki. Rozbite butelki, puszki i inne odpady mogą stanowić realne zagrożenie dla dzieci, które korzystają z placu zabaw. Rodzice zwracają uwagę, że miejsce, które powinno być bezpieczne i przyjazne najmłodszym, staje się przestrzenią zaniedbaną i niekontrolowaną.

Jest monitoring. Co pokazują kamery?
Dodatkowe pytania budzi fakt, że w okolicy zamontowany jest monitoring. Kamera znajduje się na jednym z pobliskich bloków i obejmuje teren placu zabaw.
Mieszkańcy pytają wprost: czy nagrania są analizowane i czy ktoś reaguje na to, co dzieje się nocą?
To właśnie monitoring mógłby pomóc w identyfikacji osób odpowiedzialnych za zaśmiecanie i dewastację.
Potrzebna reakcja
Mieszkańcy oczekują konkretnych działań – zarówno ze strony służb, jak i zarządcy terenu. Chodzi nie tylko o uprzątnięcie śmieci, ale przede wszystkim o realne przeciwdziałanie problemowi, który – jak wskazują – powtarza się regularnie.
PZA
















