Strona główna Aktualności Wyszedł z kotką na spacer. Kopał ją, rzucał i bił pięściami. Sąd w Kaliszu wydał wyrok

Wyszedł z kotką na spacer. Kopał ją, rzucał i bił pięściami. Sąd w Kaliszu wydał wyrok

0
0

Mężczyzna, który podczas spaceru znęcał się nad siedmiomiesięczną kotką Daisy, został uznany za winnego. Oskarżony kopał ważące zaledwie około dwóch kilogramów zwierzę, rzucał nim i uderzał ręką. Sąd nie uwierzył w jego tłumaczenia i wymierzył mu karę pozbawienia wolności.


Do brutalnego zdarzenia doszło w dniu 6 maja br. około godziny 11.00 podczas spaceru. 39-letni mężczyzna wyszedł z kotką Daisy na smyczy, jednak w pewnym momencie zaczął stosować wobec niej przemoc. Kopał zwierzę, rzucał nim i uderzał ręką. Kotka miała wówczas zaledwie siedem miesięcy i ważyła około dwóch kilogramów.

Smycz dodatkowo ograniczała jej możliwość ucieczki i obrony. Dramatyczne zachowanie mężczyzny zostało zarejestrowane, a nagranie stało się jednym z najważniejszych dowodów w sprawie.

Nagranie nie pozostawiło wątpliwości

Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego i wszechstronnym rozważeniu zgromadzonych materiałów sąd uznał oskarżonego za winnego zarzucanego mu czynu.

Na zabezpieczonym nagraniu widać, jak Daisy porusza się na ugiętych łapach, próbuje oddalić się od sprawcy i uniknąć kontaktu z człowiekiem. Zachowanie kotki jednoznacznie wskazywało na strach i cierpienie

  • Bezbronna, ważąca około dwóch kilogramów siedmiomiesięczna kotka Daisy została poddana brutalnej przemocy ze strony dorosłego mężczyzny. Zwierzę znajdowało się na smyczy, co dodatkowo ograniczało jego możliwość ucieczki i obronywskazał sąd.

W uzasadnieniu podkreślono, że w takiej sytuacji nie może być mowy o jakiejkolwiek równowadze sił. Niewielkie zwierzę nie miało realnych szans na uniknięcie zadawanych mu cierpień.

Oskarżony twierdził, że kotka była agresywna

Mężczyzna próbował przekonywać, że jego zachowanie było reakcją na agresję ze strony Daisy. Sąd nie dał jednak wiary tym wyjaśnieniom. Przeczyły im zarówno zabezpieczone nagranie, jak i zeznania świadków, którzy nie potwierdzili, aby kotka zachowywała się agresywnie.

Sąd zaznaczył jednocześnie, że nawet gdyby zwierzę rzeczywiście ugryzło oskarżonego, nie mogłoby to w żaden sposób usprawiedliwiać późniejszego bicia, kopania, szarpania i rzucania nim.

  • Zwierzę działa instynktownie. Człowiek natomiast ponosi odpowiedzialność za swoje decyzje i sposób reagowania. Żadne zwierzę, niezależnie od swojego zachowania, nie zasługuje na bicie, szarpanie, kopanie czy inne formy przemocy – podkreślono.

„Jedna z miar człowieczeństwa”

W uzasadnieniu wyroku sąd przypomniał podstawową zasadę wynikającą z ustawy o ochronie zwierząt: zwierzę jest istotą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia i nie może być traktowane jak rzecz. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę oraz opiekę.

Zdaniem sądu zachowanie oskarżonego było brutalnym i świadomym atakiem na niewinne, bezbronne zwierzę. Mężczyzna naruszył nie tylko obowiązujące przepisy, lecz także podstawowe normy etyczne i społeczne.

  • Stosunek człowieka do zwierząt jest jedną z miar jego człowieczeństwa. Przemoc wobec istoty całkowicie zależnej od człowieka świadczy o lekceważeniu wartości, które powinny stanowić fundament współżycia społecznego – zaznaczył sąd.

Kara bezwzględnego więzienia

Przy wymierzaniu kary sąd wziął pod uwagę uprzednią karalność oskarżonego oraz wynikającą z akt sprawy tendencję do zachowań przemocowych. Dotychczas stosowane wobec niego środki nie przyniosły oczekiwanego skutku wychowawczego ani zapobiegawczego.

Dlatego sąd zdecydował o wymierzeniu mężczyźnie kary pozbawienia wolności o charakterze penitencjarnym 8 miesięcy bezwzględnego pozbawiania wolności. To także 10 letni zakaz posiadania zwierząt oraz kwotę 5 tysięcy złotych dla Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals. W ocenie sądu jest ona adekwatna do stopnia winy sprawcy oraz społecznej szkodliwości jego czynu.

Wyrok ma być również wyraźnym sygnałem, że znęcanie się nad zwierzętami nie może być bagatelizowane ani tłumaczone emocjami czy chwilową reakcją sprawcy. Zgromadzony materiał dowodowy nie pozostawił wątpliwości, że Daisy padła ofiarą nieuzasadnionej i brutalnej przemocy.


PZA

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź również

Zaginął 28-letni mieszkaniec Kalisza. Rodzina i policja proszą o pomoc w jego odnalezieniu

Trwają poszukiwania 28-letniego Krystiana Praczyńskiego, mieszkańca Sulisławic w Kaliszu. …