Kto kieruje kaliskim MKS? Kto tak naprawdę wydaje polecenia i gdzie ulatują miliony przelewane na konto kaliskiej spółki? Te pytania płyną do władz Miasta z ust przewodniczącej Klubu Koalicji Obywatelskiej w Kaliszu Magdaleny Sekury-Nowickiej. Radna pyta także o umowę z były prezesem Klubu, która budzi kontrowersję.
Radna Sekura-Nowicka złożyła interpelację w której pyta prezydenta Miasta Kalisza o to, czy prawdą jest, że były prezes spółki i klubu MKS Kalisz, Pan Błażej Wojtyła, nadal regularnie przesiaduje w tej spółce, wydaje dyspozycje i zarządza nią z tylnego fotela.
Przewodnicząca Klubu Radnych KO podczas Sesji Rady Miasta mówiła, że pamięta jak w październiku ub. r. na jednym z meczów siatkówki obecny już wtedy nowy prezes, Pan Pasiński, na takie samo pytanie odpowiedział jej, że „absolutnie nie jest to prawdą”. Natomiast w odpowiedzi na interpelację radnej w miesiącu lutym br. informacja zdaje się być nieco odmienna. Mianowicie:
„Od 1 lipca 2025 roku do 31.05.2026 roku została zawarta umowa cywilno-prawna z Panem Błażejem Wojtyłą przez prezesa zarządu MKS. Umowa została zawarta w celu zapewnienia Spółce wsparcia merytorycznego i organizacyjnego w okresie po zmianach personalnych w zarządzie. Zakres czynności w ramach umowy obejmuje wyłącznie działania o charakterze doradczym i konsultacyjnym.”
- To jest kuriozum sytuacji. Mamy taki moment, w którym prezes, który doprowadził do ruiny finansowej Spółkę, po zmianie zarządu tej Spółki i jej składu, nadal jest osobą, która doradza nowemu prezesowi. Zadam to pytanie: czy prawdą jest, że pieniądze, które trafiły w styczniu 2026 roku na konto spółki – tj. zwiększenie kapitału zakładowego w wysokości 3,5 miliona złotych już się skończyły? – z informacji, które posiadam, tych pieniędzy już nie ma, a mamy… koniec marca. Chciałabym się dowiedzieć, czy w najbliższych uchwałach budżetowych są planowane zmiany o kolejne dokapitalizowania Spółki? A może jakaś inna spółka szykuje pożyczkę dla MKS-u po to, żeby mogli przetrwać dalej? Może w końcu ktoś będzie miał odwagę i podejmie jakieś decyzje, które spoczywają także na nas wszystkich, jako radnych. Co tu się dzieje, kto tu zarządza tak naprawdę tą Spółką w mieście? – pytała podczas Sesji Rady Miasta radna KO Magdalena Sekura-Nowicka.
Wiadomo, że wynagrodzenie Błażeja Wojtyły z tytułu doradztwa i wsparcia merytorycznego w miejskiej spółce to kwota 2000 złotych brutto miesięcznie.
PZA









