Mobbing, nierówne traktowanie kobiet oraz nadprogramowe wydatki przy stratach finansowych. Tak w skrócie można opisać działalność PKS – jednej ze spółek miasta Kalisza, w których ma dochodzić do nieprawidłowości w zakresie polityki zarządzania przedsiębiorstwem.
Pracownicy mówią o strachu, miasto milczy
– W firmie panuje klimat, który pracownicy określają jako niepewność, brak stabilności i obawa przed utratą pracy. Zdecydowana większość problemów nie jest zgłaszana kierownictwu, ponieważ pracownicy boją się konsekwencji, a kierowniczka – według ich relacji – jest osobą stronniczą, szczególnie wobec osób powiązanych z przełożonymi. W związku z tym pracownicy unikają składania skarg z obawy o jeszcze gorsze traktowanie – informowali w grudniu 2025 r. byli i obecni pracownicy Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Kaliszu Sp. z o.o.
Atmosfera strachu i brak zaufania do przełożonych
Jak duża jest skala zjawiska, mogą świadczyć m. in. anonimowe listy wysyłane do radnych Miasta Kalisza oraz redakcji Kalisz24 INFO. Korespondencja ta miała trafić również do władz miasta Kalisza, lecz do tej pory nikt nie pochylił się nad sytuacją personelu zatrudnionego w tejże spółce.
Nadzieja w radnych
Podejrzeniom w sprawie złego zarządzania spółką PKS postanowili przyjrzeć się radni Koalicji Obywatelskiej. W tym celu jedna z radnych, Magdalena Sekura-Nowicka skierowała w dniu 19 stycznia br. oficjalną interpelację w sprawie sytuacji finansowej, organizacyjnej i kadrowej w spółce Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Kaliszu Sp. z o.o. Sprawa ta została również przedstawiona podczas XXIV Sesji Rady Miasta Kalisza w dniu 22 stycznia br.
Radna M. Sekura-Nowicka zwróciła się do władz miasta Kalisza z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego pomimo licznych skarg, nie zostały podjęte żadne działania mające na celu poprawienie sytuacji personalnej i finansowej spółki.
– Niestety spółka regularnie generuje stratę, wymaga stałego dofinansowania i jednocześnie pojawiają się pytania o decyzje finansowe, kadrowe i organizacyjne. Dlaczego spółka mimo dofinansowania nie ma środków na bieżące naprawy autobusów? Dlaczego znaczna część taboru jest w bardzo złym stanie technicznym? Z jakiego powodu kupowane są pojazdy w złej kondycji, powodujące kolejne koszty? I wreszcie jak uzasadnimy zakup samochodu służbowego dla prezesa spółki w sytuacji, gdy spółka deklaruje brak pieniędzy? – pytała M. Sekura-Nowicka.
Nowy samochód dla Prezesa zamiast podwyżki dla personelu
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków jest zwłaszcza zakup samochodu służbowego dla prezesa spółki w sytuacji, gdy PKS Kalisz deklaruje brak środków na podstawowe potrzeby operacyjne, a w szczególności na wynagrodzenia zatrudnionych w niej pracowników. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, zakup pojazdu osobowego marki KIA miał kosztować spółkę około 80 000 zł.

W anonimowej skardze przesłanej do naszej redakcji, obecnym władzom spółki zarzuca się miedzy innymi nierówne traktowanie w zakresie funkcjonowania systemu wynagrodzeń oraz procedury zawierania i przedłużania umów.
– Kierowcy, którzy otrzymują premię, nie dostają jej w formie premii uznaniowej ani nagrody. Jest to jedynie 30% premii od godzin jezdnych, którą każdy kierowca musi sobie sam wypracować i wyjeździć. Premia ta może zostać z łatwością odebrana, dlatego nie można traktować jej jako stabilnego elementu wynagrodzenia. Osoby, którym kończą się umowy, trzymane są w niepewności do ostatniej chwili – często praktycznie do ostatniego dnia. Wymaga się od nich podpisywania „prośby o przedłużenie umowy”, w której muszą deklarować zadowolenie z firmy i „bardzo dobre warunki pracy” – ubolewają w skardze jej autorzy.
Miasto Kalisz ma czas na odniesienie się do postawionych przez M. Sekurę-Nowicką pytań do początku lutego br. Oczekuje ona konkretnych odpowiedzi, dokumentów oraz informacji o planowanych kontrolach, audytach i działaniach naprawczych.
HC














Anna
28 stycznia 2026 w 16:43
Wszystko to bzdury, wymyślone przez dwie osoby zwolnione w grudniu 205