Głos z Piwonic, który usłyszał Kalisz. Mateusz Antolczyk, Radny Rady Osiedla Piwonice i Prezes Stowarzyszenia „Głos Kaliszan” kładzie na stole konkretne rozwiązania dla południowo-wschodniej części miasta.
Na sesji Rady Miasta Kalisza rzadko oglądamy sceny, w których lokalny aktywista nie przychodzi z pretensjami, lecz z gotowym planem i poparciem mieszkańców za plecami. Tak właśnie stało się podczas obrad, które miały miejsce w czwartek 28 maja. Mateusz
Antolczyk – Radny Rady Osiedla Piwonice i Prezes Stowarzyszenia „Głos Kaliszan” – udowodnił, że nowoczesne zaangażowanie społeczne polega na byciu profesjonalnym partnerem dla władz miasta, a nie recenzentem z boku.
Antolczyk złożył na ręce Prezydenta i Przewodniczącego Rady dwie precyzyjnie przygotowane petycje wraz z 163 podpisami (90 na ul. Tracką i 73 na ul. Wykopaliskową). Zamiast politycznych haseł, samorządowcy usłyszeli język faktów, analiz budżetowych i
czystej gospodarności.
Wschodnie dzielnice Kalisza od lat czekają na impuls infrastrukturalny. Antolczyk, punktuje brak strategicznej ciągłości w działaniach. Przypomina, że dla ulicy Trackiej Zarząd Dróg Miejskich posiada już kompletną dokumentację i pozwolenia.
- Te dokumenty mają swój termin ważności. Jeśli nie uruchomimy inwestycji w tym roku, pieniądze podatników wydane na projekt po prostu przepadną. Zabezpieczenie miliona złotych w tegorocznej nowelizacji budżetu i szybki przetarg to nie jest kwestia ulegania presji – to test z odpowiedzialnego zarządzania publicznym groszem – argumentuje Mateusz Antolczyk.
Drugi z wniosków to dowód na systemowe spojrzenie na miasto. Remont ulicy Wykopaliskowej, wyceniany przez wnioskodawcę na 3 750 000 zł, postuluje też wpisanie jej do Wieloletniej Prognozy Finansowej z realizacją w 2027 roku. Dlaczego? Ponieważ ta ulica – kluczowa dla rodziców i dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 15 oraz Przedszkola „Ekoludek” – została mocno wyeksploatowana, służąc jako oficjalny objazd podczas przebudowy ulicy Rzymskiej.
- Mieszkańcy Wykopaliskowej ponieśli cenę w postaci zużycia drogi dla dobra wspólnego całego Kalisza. Dzisiaj miasto ma wobec nich dług wdzięczności i obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa najmłodszym. Planowanie budżetu z wyprzedzeniem daje ludziom poczucie stabilizacji i przewidywalności – zauważa lider „Głosu Kaliszan”.
Najsilniejszym punktem wystąpienia Antolczyka było jednak to, czego w nim… zabrakło. Nie było tam agresywnej retoryki ani szukania winnych. Pojawił się za to wyraźny apel o dojrzały dialog i pracę ponad podziałami na poziomie komisji rady. Pokazując, że potrafi zjednoczyć wokół wspólnego celu sąsiadów, a potem z pełną kulturą i merytorycznym przygotowaniem reprezentować ich przed najważniejszymi osobami w mieście, Mateusz Antolczyk wprowadza do kaliskiego samorządu nową jakość. Pokazuje, jak powinien zachowywać się samorządowiec nowej generacji: słuchać ludzi, rozmawiać językiem konkretów i skutecznie łączyć kropki między potrzebami mieszkańców a możliwościami budżetu.
Dziś piłka jest po stronie władz miasta. Mieszkańcy Piwonic pokazali, że mają po swojej stronie skutecznego rzecznika.
PZA
















