Strona główna Kalisz i region Kalisz Ciemna strona sukcesu Uniwersytetu Kaliskiego

Ciemna strona sukcesu Uniwersytetu Kaliskiego

0
0

Rekordowe sukcesy w mediach. Ponad 11,7 mln zł straty w sprawozdaniu finansowym. Co naprawdę dzieje się na Uniwersytecie Kaliskim?


Jeszcze kilka tygodni temu trudno było znaleźć lokalne medium, w którym nie pojawiałaby się informacja o kolejnych sukcesach Uniwersytetu Kaliskiego. Nowe kierunki studiów, inwestycje, rozwój infrastruktury, osiągnięcia naukowe i rekordowa rekrutacja – taki obraz uczelni od miesięcy budują jej władze.

To przekaz, który ma przekonywać, że Uniwersytet Kaliski jest dziś jedną z najszybciej rozwijających się uczelni w regionie.

Jednak dokumenty, do których dotarła redakcja Kalisz24 INFO, pokazują, że za tą narracją kryje się znacznie bardziej skomplikowana rzeczywistość.

Liczby, których nie ma w materiałach promocyjnych

Najważniejszym dokumentem jest uchwała Rady Uczelni z 26 czerwca 2026 r. dotycząca zatwierdzenia sprawozdania finansowego Uniwersytetu Kaliskiego za 2025 rok.

Wynika z niej, że:

  • strata netto uczelni wyniosła 11 723 910,75 zł,
  • suma bilansowa wynosi 119 380 152,86 zł,
  • środki pieniężne zmniejszyły się o 7 758 577,89 zł,
  • a sama Rada Uczelni postanowiła, że strata zostanie pokryta poprzez pomniejszenie funduszu zasadniczego uczelni.

To liczby, które trudno pogodzić z dominującym w ostatnich miesiącach przekazem o nieustannych sukcesach i dynamicznym rozwoju.

Alarm podnoszą sami pracownicy

Problemy finansowe nie pojawiły się zresztą dopiero w sprawozdaniu finansowym.

Już 11 czerwca 2026 r. Niezależny Związek Zawodowy Pracowników Uniwersytetu Kaliskiego skierował do Przewodniczącego Rady Uczelni list otwarty, w którym zaapelował o pilną analizę sytuacji finansowej uczelni, zwiększenie transparentności działań władz oraz aktywne wykonywanie ustawowych obowiązków przez Radę Uczelni.

Kilkanaście dni później – przed posiedzeniem Rady Uczelni 26 czerwca – związek przekazał kolejne stanowisko określone jako „głos doradczy”. Pracownicy ponownie zwrócili uwagę na potrzebę rzeczywistego nadzoru nad finansami uczelni.

To nie były anonimowe komentarze w internecie. To oficjalne dokumenty skierowane do organu, który zgodnie z ustawą odpowiada za monitorowanie gospodarki finansowej uczelni.

Coraz większy rozdźwięk

Z dokumentów i rozmów prowadzonych przez redakcję wynika, że wewnątrz uczelni narasta napięcie.

Część pracowników wskazuje na opóźnienia w wypłacie wyrównań wynagrodzeń, konieczność szukania oszczędności przede wszystkim w działalności naukowej i dydaktycznej oraz brak satysfakcjonujących odpowiedzi na pytania dotyczące kondycji finansowej uczelni.

Redakcja otrzymała również anonimowe informacje od pracowników opisujące atmosferę niepewności oraz krytycznie oceniające sposób prowadzenia działań oszczędnościowych. Ze względu na brak możliwości niezależnego potwierdzenia wszystkich przekazanych informacji nie publikujemy ich jako ustalonych faktów. Traktujemy je natomiast jako sygnały wymagające dalszej weryfikacji.

Gdzie jest Rada Uczelni?

W całej tej historii szczególna odpowiedzialność spoczywa na Radzie Uczelni.

To właśnie ten organ – zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce – monitoruje gospodarkę finansową uczelni, opiniuje plan rzeczowo-finansowy oraz zatwierdza sprawozdanie finansowe.

Z dokumentów przekazanych redakcji wynika również, że po wniosku o udostępnienie informacji publicznej uczelnia poinformowała, iż protokół z posiedzenia Rady Uczelni z 26 czerwca 2026 r. nie był jeszcze zatwierdzony i dlatego nie mógł zostać udostępniony, natomiast wskazała również, że przepisy nie nakładają obowiązku publikowania uchwał Rady Uczelni w Biuletynie Informacji Publicznej.

Formalnie jest to zgodne z odpowiedzią udzieloną redakcji. Z punktu widzenia przejrzystości działania publiczznej uczelni rodzi jednak pytanie, czy dokumenty dotyczące jednego z najważniejszych organów uczelni nie powinny być łatwiej dostępne dla społeczności akademickiej i opinii publicznej.

Sukces to nie tylko promocja

Nie ulega wątpliwości, że Uniwersytet Kaliski rozwija ofertę dydaktyczną, inwestuje w infrastrukturę i prowadzi wiele wartościowych przedsięwzięć.

Jednak równie ważna jak promocja sukcesów jest otwarta rozmowa o problemach.

Zwłaszcza wtedy, gdy oficjalne sprawozdanie finansowe wykazuje stratę przekraczającą 11,7 mln zł, a przedstawiciele pracowników od miesięcy alarmują o pogarszającej się sytuacji finansowej.

Dla wspólnoty akademickiej i mieszkańców Kalisza nie jest najważniejsze to, ile materiałów promocyjnych opublikowano w mediach społecznościowych.

Najważniejsze jest to, czy uczelnia potrafi równie otwarcie rozmawiać o swoich problemach.

Redakcja Kalisz24 INFO skieruje do władz Uniwersytetu Kaliskiego pytania dotyczące m.in. przyczyn powstania straty netto w wysokości 11 723 910,75 zł, działań naprawczych planowanych przez władze uczelni, wniosków wynikających z wystąpień związków zawodowych, działań podjętych przez Radę Uczelni po posiedzeniu z 26 czerwca 2026 r. oraz wpływu sytuacji finansowej na działalność naukową, dydaktyczną i zatrudnienie.

Po otrzymaniu odpowiedzi opublikujemy je w całości lub przedstawimy ich najważniejsze elementy, aby Czytelnicy mogli zapoznać się również ze stanowiskiem władz Uniwersytetu.


PZA

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Kalisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź również

Nocne alarmy w kaliskim ZUS-ie budzą mieszkańców. „Potrafią wyć nawet dwie godziny”

Mieszkańcy okolic siedziby Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Kaliszu skarżą się na alarm, …