Strona główna Aktualności „Obwodnica” i brak porozumienia pomiędzy burmistrzem Nowych Skalmierzyc a miastem Kalisz

„Obwodnica” i brak porozumienia pomiędzy burmistrzem Nowych Skalmierzyc a miastem Kalisz

0
1

Do końca marca br. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oddział w Poznaniu zobligowała się do złożenia wniosku o wydanie decyzji środowiskowej dla budowy obwodnicy Kalisza. Ma to być kolejny krok w kierunku ważnej dla miasta drogi. Pomysł ten nie spotkał się z akceptacją burmistrza gminy Nowe Skalmierzyce – Jerzego Łukasza Walczaka.


Obwodnica zgodnie z planem będzie przebiegać poza granicami Kalisza – od wiaduktu kolejowego w Skalmierzycach, przez obecną DK nr 25, odcinki między Biskupicami i Trkusowem, a następnie przecinać się przed Kościelną Wsią z DK nr 12, aby na końcowej trasie połączyć się z DK nr 25 – pomiędzy Kokaninem a Russowem.

Podczas konferencji prasowej w dniu 23 marca br. prezydent Kalisza Krystian Kinastowski stwierdził, że działania w kwestii budowy obwodnicy powinny być zrealizowane już dwa lata temu. Opóźnienie prac miało nastąpić na skutek pojawienia się nowego wariantu przebiegu trasy.

– My już wtedy sygnalizowaliśmy, że może to wydłużyć całą procedurę i rzeczywiście tak się stało, bo przez dwa lata trwały prace studialne, które dotyczyły tego dodatkowego wariantu. Z kilku wariantów poddawanych analizie do realizacji zostaje przedstawiony ten, który ma najlepszy bilans zysków i strat, pod względem czynników ekonomicznych, środowiskowych, społecznych i technicznych. Wariant biegnący w całości poza granicami administracyjnymi Kalisza zdaniem ekspertów jest najkorzystniejszy. Dla nas to jest dobra decyzja, chociaż gdyby nie konieczność analizy dodatkowego wariantu, za którym opowiadał się burmistrz Nowych Skalmierzyc, dzisiaj pewnie mówilibyśmy nie o składaniu wniosku o decyzję środowiskową, tylko o przetargu na realizację inwestycjitłumaczył wówczas prezydent Krystian Kinastowski.

Wydawanie decyzji środowiskowej stanowi rozłożony na lata proces. Na przyszły rok, w okresie letnim zaplanowano opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego dla obwodnicy. Dokument ten będzie podstawą dla rozpisania przetargu. Postępowanie przetargowe ma potrwać około siedmiu miesięcy. Początek prac byłby możliwy pod koniec 2026 roku, natomiast obwodnica do użytku mogłaby zostać oddana – w 2029 roku.

Nieco mniej optymistycznie do planu budowy obwodnicy podchodzi burmistrz Nowych Skalmierzyc – Jerzy Łukasz Walczak. Na swoim profilu na Facebooku wyraził on żal w stosunku do pomysłu władz miasta Kalisza.

– Jest to dla mnie przykład zupełnego braku zrozumienia oraz chęci współpracy pomiędzy samorządami, które w ramach Aglomeracji Kalisko-Ostrowskiej winny ze sobą rozmawiać dla dobra mieszkańców. Zamiast tego otrzymaliśmy bardzo zły klimat wokół inwestycji, która ma służyć wszystkim kierowcom. Przy takim zaangażowaniu w budowanie porozumienia nie wróżę powstania pełnej obwodnicy Kalisza w ciągu następnych dziesięcioleci- na tym etapie bowiem rozmawiamy o jej drobnym zaledwie fragmencie. Upolitycznienie całej sytuacji w moim odczuciu także nie buduje dobrych relacji na przyszłośćczytamy na profilu Jerzego Łukasza Walczaka.

Niezależnie od dalszej przyszłości projektu budowy obwodnicy burmistrz Walczak będzie angażował się w planowane procedury środowiskowe. Uważa on, że los inwestycji nie jest jeszcze w pełni przesądzony. W związku z ewidentnymi w jego opinii wątpliwościami co do wyboru wariantu, 8 marca br. złożył on wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o wszczęcie kontroli doraźnej w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie.

Jako samorząd mamy prawo brać udział we współdecydowaniu o naszym losie. Obwodnica ma służyć przez następne pokolenia, muszą to być więc rozważne decyzje. Źle się dzieje, kiedy włodarz innego miasta wychodzi poza swoje kompetencje i chce decydować o strategicznych sprawach innego ośrodka, nawet jeśli różnimy się pod względem ilości mieszkańców. Rozumiem obawy Prezydenta Kalisza o finansowanie drobnego fragmentu trasy z budżetu miasta, to jednak bardziej problem natury formalno-prawnej statusu drogi, która chociaż ma parametry drogi przyspieszonej, to formalnie nią nie jest. Czy nasi sąsiedzi zastanawiają się, kto będzie ponosił koszty utrzymywania wielokilometrowego odcinka już zrealizowanej trasy? Naszemu samorządowi taki wydatek nie jest potrzebny. Kto w tym miejscu zastanawia się nad zwykłą gospodarnością publicznych pieniędzy? Obwodnica Kalisza to temat znany od wielu lat, a jak widać dla wąskiej grupy osób nie jest problemem, aby budżet państwa ponownie ponosił koszty projektowe, wykonawcze, nie patrząc nawet na aspekt społeczny. – ubolewa burmistrz Nowych Skalmierzyc.


HC

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź również

Kalisz. Nastolatek na hulajnodze potrącony u zbiegu ul. Podmiejskiej i Górnośląskiej

Wypadek u zbiegu ul. Górnośląskiej i Podmiejskiej w Kaliszu. Doszło ta…