Strona główna Aktualności Siatkarki Energi MKS Kalisz pokonały drużynę UNI Opole w meczu V kolejki TAURON Ligi

Siatkarki Energi MKS Kalisz pokonały drużynę UNI Opole w meczu V kolejki TAURON Ligi

0
0

Siatkarki Energi MKS Kalisz w znakomitym stylu pokonały na własnym parkiecie drużynę UNI Opole w meczu V kolejki TAURON Ligi wygrywając 3-0 (25:23, 25:12, 25:23). MVP Justyna Łukasik.


Inauguracyjny set od samego początku układał się po myśli siatkarek Energii MKS Kalisz. Dziewczyny wypracowały sobie 3-4 punktową przewagę, której rywalki nie były w stanie zniwelować. Kaliszanki bardzo dobrze radziły sobie w polu zagrywki przez co gra rywalek była nieco uproszczona.

Zespół z Opola nie dawał jednak za wygraną i w końcówce dzięki zagrywce Anny Bączyńskiej zniwelował straty do punktu (22:23). Ostatnie słowo należało już do miejscowych. Najpierw udana akcją popisała się Ewelina Żurowska, a seta skuteczny atakiem zamknęła Monika Gałkowska. Druga partia od samego początku przebiegała pod dyktando ekipy trenera Jacka Pasińskiego, która z dużą łatwością punktowała rywalki. Przewaga kaliszanek rosła w błyskawicznym tempie (6:2, 10:4, 12:5, 15:5, 20:9).

Zespół z Opola popełniał sporo błędów i był tylko tłem dla rywalek. Po takim laniu jednak beniaminek TAURON Ligi nie zwiesił głowy i udanie zaczął partię numer trzy prowadząc 6:3. Miejscowe ruszyły w pogoń i na tablicy wyników pojawił się remis 10:10, a po chwili kaliszanki wygrywały 11:10. Wówczas w ekipie z Opola ciężar gry na swoje barki wzięła Regiane Bidias i to znów przyjezdne wyszły na prowadzenie 14:12. Wydawało się, że zespół trenera Nicoli Vettoriego złapał swój rytm ale wcale tak się nie stało.

Prowadząc 15:13 oddał inicjatywę przeciwniczkom, które zdobyły z rzędu cztery punkty i prowadziły 17:15. Od tego momentu walka rozgorzała na dobre. Przyjezdne doprowadziły do remisu 17:17 by po chwili po ataku Anny Bączyńskiej wygrywać 21:20. Kaliszanki nie dawały za wygraną – zdobyły dwa punkty z rzędu i był „krok przed rywalkami”. Przy stanie 23:22 miejscowe powstrzymały blokiem Annę Bączyńską i stanęły przed szansą zakończenia meczu w trzech setach.

Pierwszą piłkę meczową siatkarki z Opola obroniły, ale przy drugiej – ataku Oriany Miechowicz były już bezradne.

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź również

Audi wpadło do przydrożnego rowu – jego kierowca w kłopoty. Mężczyzna był pijany [FOTO]

W dalszym ciągu na drogach miasta i powiatu kaliskiego pojawia się wielu po…