Strona główna Sport, zdrowie i rekreacja Szczypiorno Cup. Piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz przegrali z Azotami Puławy 21:31

Szczypiorno Cup. Piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz przegrali z Azotami Puławy 21:31

0
0

W drugim dniu zmagań w ramach Szczypiorno Cup piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz przegrali z Azotami Puławy 21:31. W niedzielę, o siódme miejsce w zawodach, zmierzą się z ekipą Zagłębia Lubin.

W zmaganiach o miejsca 5-8 stanęli kaliszanie przed trudnym zadaniem. By uplasować się w tej stawce jak najwyżej najpierw musieli pokonać brązowych medalistów mistrzostw Polski. Okazało się to nie lada wyzwaniem, tym bardziej, że po dwóch z rzędu wymagających spotkaniach trener Paweł Rusek postanowił dać odpocząć kilku podstawowym graczom. Ani na chwilę na parkiecie nie pojawili się więc Łukasz Zakreta, Marek Szpera, Kirył Kniaziew i Michał Bałwas, a do leczących kontuzje Zbigniewa Kwiatkowskiego i Łukasza Kobusińskiego dołączył Maciej Pilitowski, który w sobotnim starciu z Zaporożem doznał urazu nadgarstka i w hali pojawił się z ręką w gipsie. Pozostała część zespołu, mimo zaangażowania i momentami ciekawej i skutecznej gry, nie sprostała wymagającemu rywalowi.

 To jest turniej w ramach okresu przygotowawczego, więc nikogo nie powinno dziwić, że wykorzystujemy wszystkich zawodników. Dlatego też dziś daliśmy szansę młodszym, trochę mniej ogranym zawodnikom, których pojedynczo na określonych pozycjach uzupełniali ci doświadczeni, żeby nie było totalnego bałaganu – wyjaśnia trener Paweł Rusek.

Tego jednak nie dało się do końca uniknąć. Zespół z Puław ani na moment nie stracił kontroli nad przebiegiem boiskowych zdarzeń. Jedynie przez pierwsze piętnaście minut gospodarzom udawało się nawiązywać kontakt z przeciwnikiem. Pod koniec pierwszej połowy puławianie odskoczyli na sześć trafień, a po powrocie z szatni konsekwentnie powiększali dystans. Z dobrej strony zaprezentował się nowy gracz Azotów Jerko Matulić, który zaaplikował kaliszanom aż 9 bramek. W 42. minucie podopieczni Bartosza Jureckiego prowadzili 21:12, na dziesięć minut przed końcem ich przewaga wzrosła do 10 bramek (25:15) i taką też różnicą wygrali całe spotkanie (31:21).

– Nie ukrywam, że oczekiwałem od zawodników więcej. Liczyłem się z przegraną, ale nie tak wysoką. Nawet mimo braku kilku doświadczonych zawodników na określonych pozycjach powinno to wyglądać lepiej. Choć i tak uważam, że wynik jest lepszy od gry, którą zaprezentowaliśmy. Za trzy tygodnie spotkamy się z Puławami ponownie, wtedy już cel będzie zupełnie inny, a mianowicie ligowe punkty, więc mam nadzieję że i wynik będzie zgoła odmienny od dzisiejszego – dodaje szkoleniowiec kaliskiego zespołu.

Energa MKS Kalisz – KS Azoty Puławy 21:31 (9:13)
Kary: Energa MKS 8 min, Azoty 12 min. Rzuty karne: Energa MKS 3/4, Azoty 2/2.

Energa MKS: Padasinow, Potocki – Adamski 4, Adamczak Piotr 3, Wojdak 3, Drej 3, Klopsteg 2, Grozdek 2, Krytski 2, Czerwiński 1, Adamczak Paweł 1, Bożek, Misiejuk.

Azoty: Koszowy, Janicki – Matulić 9, Titow 7, Prce 4, Łyżwa 2, Skrabania 2, Rogulski 2, Kasprzak 2, Jarosiewicz 1, Gumiński 1, Seroka 1, Kaleb, Podsiadło.

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Sport, zdrowie i rekreacja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Karatecy na Mazurach. Są medale [FOTO]

Dwa medale zdobyli reprezentanci Kaliskiego Klubu Karate Kyokushinkai w II Międzynaro…