Strona główna Sport, zdrowie i rekreacja Trzecia porażka z rzędu. Szczypiorniści Energi MKS przegrali spotkanie z Gwardią Opole 25:27

Trzecia porażka z rzędu. Szczypiorniści Energi MKS przegrali spotkanie z Gwardią Opole 25:27

0
0

Świetna pierwsza połowa nie wystarczyła, by zabrać punkty rywalom. Szczypiorniści Energi MKS przegrali sobotnie spotkanie z Gwardią Opole 25:27. To ich trzecia z rzędu porażka.


Ten mecz w wykonaniu kaliszan miał dwie, kompletnie odstające od siebie połowy. W tej pierwszej zaprezentowali się kapitalnie, przejmując nad rywalem pełną kontrolę . W ich grze było wszystko to, co być powinno: skuteczność, mała ilość błędów własnych, dobra obrona, której mocnym ogniwem po raz kolejny był Mikołaj Krekora. Kaliski bramkarz wybronił blisko połowę rzutów rywali. W ataku brylował czołowy strzelec PGNiG Superligi, Kiryl Kniazieu toczący pojedynek na szczycie tabeli najlepszych strzelców z Patrykiem Mauerem. W całym spotkaniu Białorusin zdobył dla kaliskiej ekipy 7 bramek. Świetna skuteczność w ataku i dobra gra Krekory sprawiły, że podopieczni Patrika Liljestranda schodzili do szatni z czterobramkowym prowadzeniem (16:12)

fot. Energa MKS Kalisz

Po powrocie na parkiet powtórzył się czarny scenariusz z poprzednich spotkań. Kompletnie siadła skuteczność w ataku. Pierwszą bramkę gospodarze zdobyli dopiero w siódmej minucie, a zdobywanie kolejnych trafień też przychodziło im z wielkim trudem. Niewiele lepiej było w obronie, proste błędy kończyły się startą i kontratakiem rywali. Końcowe fragmenty meczu były istną wojną nerwów, ale więcej opanowania zachowali opolanie i to oni wywieźli z Kalisza komplet punktów. A kaliszanie? Cóż, na pewno mieli po tym meczu niezły ból głowy. I trudno się dziwić, skoro przegrywa się wygrany mecz. Rywale, pierwsze w tym pojedynku prowadzenie objęli dopiero w 56. minucie (24:25). Po chwili mogli je stracić, gdyby swoją szansę wykorzystał rzucający z linii siódmego metra Michał Drej.

Czarna seria MKS-u trwa. Sobotnia przegrana była trzecią z rzędu. W najbliższą sobotę zespół uda się do Kielc, na spotkanie z miejscowym Vive, a tam przerwanie złej passy graniczyło będzie z cudem.

fot. Energa MKS Kalisz

5. seria PGNiG Superligi mężczyzn, 28.09.2019 r., hala Kalisz Arena / Energa MKS Kalisz – Gwardia Opole 25:27 (16:12)

  • Kary: Energa MKS – 14 min, Gwardia – 12 min. Rzuty karne: Energa MKS 3/5, Gwardia 6/7.
  • Energa MKS: Krekora, Zakreta, Liljestrand – Kniazieu 7, Maljarevych 4, M. Pilitowski 4, Drej 3, Klopsteg 2, Szpera 2, Krytski 1, Misiejuk 1, K. Pilitowski 1, Bożek, Galewski, Kamyszek, Kwiatkowski.
  • Gwardia: Malcher, Zembrzycki – Mauer 9, Działakiewicz 5, Zarzycki 5, Jankowski 4, Klimków 1, Lemaniak 1, Morawski 1, Siwak 1, Milewski, Mokrzki, Zadura.
Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Sport, zdrowie i rekreacja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Piłkarze KKS-u Kalisz pokonali na wyjazdowym spotkaniu zespół Chemika Police 3:0 [FOTO]

W 12. kolejce III ligi grupy 2 piłkarze KKS-u Kalisz pokonali na wyjazdowym…