Strona główna Aktualności Wicestarosta na podsłuchu! Sprawę podłożenia urządzenia przejmuje Komenda Wojewódzka

Wicestarosta na podsłuchu! Sprawę podłożenia urządzenia przejmuje Komenda Wojewódzka

0
0

Niepokojące odkrycie w Starostwie Powiatowym w Kaliszu. W gabinecie wicestarosty kaliskiego, Pawła Kalety, ujawniono urządzenie służące do rejestrowania dźwięku. Sprawa natychmiast trafiła w ręce służb. Kto zatem stoi za podłożeniem podsłuchu i co chciał tym osiągnąć?


W czwartek, 26 marca portal Kalisz24 INFO jako pierwszy poinformował o niepokojącej sytuacji w Starostwie Powiatowym. Jak ustalili wówczas nasi dziennikarze, w gabinecie wicestarosty Pawła Kalety ujawniono podsłuch. Na miejsce niezwłocznie skierowani zostali funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, którzy rozpoczęli pierwsze czynności procesowe. Obecnie postępowanie prowadzi już Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu, która przejęła sprawę ze względu na jej charakter i wagę.

Śledczy zabezpieczyli znalezione urządzenie – jak wynika z naszych nieoficjalnych ustaleń – najprawdopodobniej niewielki dyktafon. Trwają szczegółowe badania kryminalistyczne. Policjanci pracują nad zabezpieczeniem odcisków palców oraz śladów biologicznych znajdujących się na urządzeniu, które mają pomóc w ustaleniu osoby odpowiedzialnej za jego podłożenie.

Na ten moment nie są znane okoliczności, w jakich urządzenie znalazło się w gabinecie wicestarosty, ani jak długo mogło rejestrować rozmowy, jednak nasze dochodzenie wskazuje, że mogła zrobić to osoba z najbliższego otoczenia wicestarosty Kalety. Samo urządzenie nie koniecznie musiało znajdować się tam długo, jednak w tym miejscu warto podkreślić, że nielegalne podsłuchiwanie urzędnika państwowego, w tym instalowanie urządzeń rejestrujących dźwięk bez zgody osoby zainteresowanej, stanowi przestępstwo.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami sprawcy takiego czynu grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Co więcej, udało nam się ustalić i potwierdzić informację, że drzwi do gabinetu wicestarosty Pawła Kalety w ostatnim czasie wymieniane były aż TRZY RAZY. Wszystko przez to, że rozmowy odbywające się za zamkniętymi drzwiami były dobrze słyszane na zewnątrz.

Co zatem, jeżeli urządzenie rejestrujące dźwięk w gabinecie Pawła Kalety zostało podłożone przez innego urzędnika? Bez wątpienia będzie on politycznie „skończony”.

Z naszych ustaleń wynika, że samo urządzenie jedynie rejestrowało dźwięk na karcie, nie transmitowało i nie przekazywało rozmów w czasie rzeczywistym.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Do tematu będziemy wracać.


PZA

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź również

Ostre zarzuty i billboardy w centrum Kalisza. Partia Razem uderza w lokalnych polityków

Na skrzyżowaniu ulic Legionów i Lipowej w Kaliszu odbyła się konferencja prasowa zorganizo…