Tego funkcjonariusze kaliskiej drogówki z pewnością się nie spodziewali. Wystarczyło kilkanaście minut, by podczas jednej interwencji ujawnić dwóch kierowców, którzy nie powinni wsiadać za kierownicę. Najpierw prawo jazdy stracił 29-latek, który prowadził samochód po spożyciu alkoholu. Gdy na miejsce przyjechał jego młodszy brat, aby zabezpieczyć pojazd, okazało się, że… sam jest pijany.
Do niecodziennej sytuacji doszło dziś w godzinach porannych na ul. Łódzkiej w Kaliszu, w ciągu drogi krajowej nr 12. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu zatrzymali do kontroli samochód osobowy marki Renault.
- Podczas kontroli okazało się, że kierujący pojazdem 29-letni mężczyzna znajduje się po spożyciu alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 0,25 promila alkoholu w jego organizmie – mówi podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowa kaliskiej policji.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy, a on sam będzie odpowiadał za kierowanie pojazdem po użyciu alkoholu.
Miał odjechać samochodem. Sam był pijany
Na tym jednak interwencja się nie zakończyła. Aby zabezpieczyć pozostawiony przy drodze samochód, na miejsce przyjechał 27-letni brat kierowcy. Mundurowi postanowili sprawdzić również jego stan trzeźwości. Jak się okazało, była to bardzo dobra decyzja.
- Badanie wykazało, że 27-latek miał ponad promil alkoholu w organizmie, co oznacza, że znajdował się w stanie nietrzeźwości. Tym samym również nie mógł legalnie prowadzić pojazdu. Mężczyzna odpowie teraz za przestępstwo kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Grozi mu wysoka grzywna, kara ograniczenia albo pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych nawet na trzy lata – przekazuje portalowi Kalisz24 INFO podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.
Policja: alkohol i kierownica to śmiertelnie niebezpieczne połączenie
Ta nietypowa interwencja pokazuje, że lekceważenie przepisów może prowadzić do absurdalnych, ale przede wszystkim bardzo niebezpiecznych sytuacji. Na szczęście obaj mężczyźni zostali zatrzymani przez policjantów, zanim doszło do tragedii na drodze.
Funkcjonariusze po raz kolejny apelują do kierowców o rozsądek i przypominają, że nawet niewielka ilość alkoholu wpływa na koncentrację, czas reakcji i zdolność prawidłowej oceny sytuacji na drodze. Alkohol za kierownicą nadal pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych.
PZA
















