Strona główna Aktualności Anonimy, zdjęcia, służbowe auto i interpelacja radnej. Narasta napięcie wokół PKS Kalisz

Anonimy, zdjęcia, służbowe auto i interpelacja radnej. Narasta napięcie wokół PKS Kalisz

0
0

Anonimowe listy od pracowników, wypowiedzi byłej pracownicy spółki oraz interpelacja radnej Koalicji Obywatelskiej zwróciły uwagę na funkcjonowanie PKS Kalisz. Zarzuty dotyczą m.in. polityki płacowej, atmosfery pracy, stanu technicznego autobusów, a także sposobu wykorzystywania majątku spółki.


Do naszej redakcji oraz do radnych miasta miały trafić anonimowe pisma, w których autorzy – przedstawiający się jako pracownicy przedsiębiorstwa – opisują swoje zastrzeżenia wobec warunków zatrudnienia i organizacji pracy. W korespondencji pojawiają się informacje o niskich wynagrodzeniach, presji ze strony przełożonych oraz obawach dotyczących bezpieczeństwa taboru.

Sprawa nabrała rozgłosu po publicznym wystąpieniu byłej pracowniczki spółki, która zdecydowała się otwarcie opowiedzieć o swoich doświadczeniach związanych z pracą w PKS Kalisz. Jej relacja stała się impulsem do podjęcia tematu na forum Rady Miasta.

W odpowiedzi radna Koalicji Obywatelskiej złożyła interpelację, domagając się wyjaśnień m.in. w sprawie zasad wynagradzania, rotacji kadry, stanu technicznego autobusów oraz ewentualnego wykorzystywania zasobów spółki do celów niezwiązanych bezpośrednio z jej działalnością.

– zaczęło się od anonimowego pisma, które 2 grudnia 2025 roku trafiło do moich rąk. Dokument zawierał alarmujące informacje dotyczące funkcjonowania PKS Kalisz. Autorzy informowali o atmosferze strachu, niepewności i braku stabilności zatrudnienia, wskazując, że pracownicy nie zgłaszają problemów oficjalnymi kanałami z obawy przed konsekwencjami. Zostałam zdruzgotana informacjami, które w tym anonimie zostały zawarte. Oczywiście do anonimów należy podchodzić z dystansem, ale w późniejszym czasie spotkałam się z byłymi pracownikami spółki, a kolejne sygnały zaczęły się potwierdzać – mówiła podczas konferencji prasowej radna KO Magdalena Sekura-Nowicka.

Była pracowniczka PKS Kalisz zabiera głos. Mówi o nierównym traktowaniu, presji i problemach technicznych taboru

Kobieta twierdzi, że jej umowa nie została przedłużona, ponieważ wcześniej sygnalizowała nieprawidłowości i zwracała uwagę na nierówne traktowanie pracowników. Jak relacjonowała, została zatrudniona w tym samym czasie co kilku mężczyzn. Wszyscy oni otrzymali umowy na czas nieokreślony. Ona – jako jedyna – dostała kontrakt na 12 miesięcy i niższą stawkę wynagrodzenia.

Każda z tych osób, które były przyjęte razem ze mną, dostała umowę na czas nieokreślony. Ja jedyna otrzymałam umowę czasową i zaniżoną stawkę. Dodatkowo, jeszcze we wrześniu, po rozmowie z moją przełożoną, usłyszałam, że jeśli nie przestanę mówić o problemach w firmie, moja umowa nie zostanie przedłużona – mówiła Agata Kołeczko, była pracowniczka.

Podczas spotkania padły również bardzo poważne zarzuty dotyczące zachowania prezesa spółki. Kobieta przytoczyła słowa, które – według jej relacji – miały paść z jego ust:

Pan prezes potrafił powiedzieć, że nienawidzi przyjmować kobiet, bo nie może ich „opierdzielić” jak mężczyzn i najlepiej, żeby kobiet tu nie było.

To jednak nie koniec kontrowersyjnych relacji. Kołeczko opisała także sytuację, w której – jak twierdzi – prezes miał ją śledzić.

Potrafił przyjechać o szóstej rano, zostawić swoją małżonkę w pracy, a potem jechać za mną samochodem – relacjonowała.

Kolejnym poważnym wątkiem, który pojawia się zarówno w jej wypowiedziach, jak i w anonimowych pismach kierowanych do radnych oraz mediów, jest stan techniczny autobusów.

W wielu pojazdach nie działa ogrzewanie, szyby parują, kierowcy muszą otwierać okna, żeby cokolwiek widzieć. Liczne autobusy mają różnego rodzaju usterki – mówi była pracowniczka.

Prezes PKS Kalisz przedstawił już swoje stanowisko w tej sprawie. Jak podkreśla, zarzuty zawarte w anonimowych pismach nie znajdują potwierdzenia w dokumentacji spółki, a przedsiębiorstwo działa zgodnie z obowiązującymi przepisami. Zapewnia również, że tabor przechodzi regularne przeglądy techniczne, a kwestie kadrowe i płacowe prowadzone są w oparciu o realne możliwości finansowe firmy.

Jednocześnie władze spółki deklarują gotowość do rozmów z pracownikami oraz do współpracy z radnymi, aby rozwiać pojawiające się w przestrzeni publicznej wątpliwości.

Sprawa budzi duże zainteresowanie mieszkańców Kalisza – PKS to jedna z kluczowych miejskich spółek, odpowiadająca za transport publiczny w regionie.

Do tematu wrócimy po uzyskaniu odpowiedzi na interpelację oraz kolejnych stanowisk stron.


PZA

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź również

KO zawiadamia policję i kuratora oświaty. Chodzi o wiec PiS w szkolnej hali w Kaliszu

Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej w Kaliszu zapowiada zawiadomienie policji oraz kurator…