Półfinał Pucharu Polski mężczyzn przyniósł kibicom w Kaliszu znakomite widowisko, pełne zwrotów akcji i gry na wysokim poziomie. Ostatecznie NETLAND MKS Kalisz musiał uznać wyższość PGE Wybrzeża Gdańsk, przegrywając 29:31, choć losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund.
Od pierwszego gwizdka mecz był niezwykle wyrównany. Wynik otworzył Rostyslav Polishchuk, ale odpowiedź Mikołaja Czaplińskiego była natychmiastowa. W kolejnych minutach inicjatywę przejęli goście z Gdańska, którzy po serii skutecznych akcji odskoczyli na 4:1 i nadawali ton rywalizacji w początkowej fazie spotkania.
Zespół Rafała Kuptela szybko jednak wrócił do gry, doprowadzając do remisu 4:4. W dalszej części pierwszej połowy żadna z drużyn nie była w stanie wypracować wyraźnej przewagi – najczęściej prowadzenie obejmowało Wybrzeże, ale różnica utrzymywała się w granicach jednej–dwóch bramek. W 20. minucie na tablicy wyników widniał remis 9:9, co doskonale oddawało przebieg tej części spotkania.
Końcówka pierwszej połowy należała jednak do zespołu prowadzonego przez Patryka Rombla. Po trafieniu Ionuța Stanescu gdańszczanie zbudowali trzybramkową przewagę (9:12), a najskuteczniejszym zawodnikiem gości był Mikołaj Czapliński. Kaliszanie nie pozostali jednak dłużni – skuteczna gra Joela Ribeiro, który tylko w pierwszej połowie zdobył sześć bramek, pozwoliła doprowadzić do remisu 12:12. Tuż przed przerwą Dawid Molski wyprowadził nawet gospodarzy na prowadzenie 14:13, jednak ostatecznie pierwsza część zakończyła się remisem 15:15.

Po zmianie stron scenariusz początkowo się powtórzył. To Wybrzeże szybciej złapało rytm, odbudowując przewagę (17:20), a następnie powiększając ją do czterech trafień (19:23). Goście imponowali przede wszystkim w defensywie, gdzie kluczową rolę odgrywał Tomasz Gębala, natomiast w ataku skutecznością wyróżniał się Filip Michałowicz.
W kolejnych minutach tempo gry nieco spadło, a obie drużyny miały problemy ze skutecznością. Lepiej z tej sytuacji wyszli kaliszanie, którzy dzięki ambitnej postawie – m.in. skutecznemu Jakubowi Moryniowi – zmniejszyli straty do dwóch bramek (21:23), podtrzymując nadzieje na odwrócenie losów spotkania.

Końcówka meczu dostarczyła ogromnych emocji. Gospodarze, niesieni dopingiem kibiców, ruszyli do odrabiania strat i w decydujących momentach zbliżyli się na jedno trafienie (29:30). PGE Wybrzeże Gdańsk zachowało jednak więcej zimnej krwi w ostatniej akcji meczu przypieczętowując zwycięstwo 31:29.
Tytuły MVP w swoich drużynach otrzymali Filip Michałowicz oraz Joel Ribeiro, który był najjaśniejszą postacią w szeregach kaliskiego zespołu.
Tym samym to Gdańszczanie awansowali do finału Pucharu Polski, w którym zmierzą się z ORLEN Wisłą Płock. Finałowe spotkanie odbędzie się w niedzielę, 19 kwietnia o godzinie 15:00 w hali Kalisz Arena.
PZA / za MKS Kalisz
















