Strona główna Sport, zdrowie i rekreacja Piłka nożna. Tunkiewicz pogrążył Górnika. KKS Kalisz wygrywa w Koninie.

Piłka nożna. Tunkiewicz pogrążył Górnika. KKS Kalisz wygrywa w Koninie.

0
0

Trafił w 95. minucie i był to strzał na wagę zwycięstwa. Mowa o Robercie Tunkiewiczu, którego gol zdobyty w doliczonym czasie gry zagwarantował KKS-owi Kalisz komplet punktów w sobotnim starciu z Górnikiem Konin. Podopieczni Dariusza Marca wygrali 2:1 i była to ich piąta z rzędu wygrana.

Derbowe spotkanie oba zespoły rozpoczęły dość asekuracyjnie, ale z każdą upływającą minutą gra nabierała rumieńców, głównie za sprawą coraz śmielej poczynających sobie i zyskujących coraz większą przewagę nad rywalem piłkarzy KKS-u. Gra przyjezdnych napawała optymizmem, mino iż trener Dariusz Marzec zmuszony był radzić sobie bez pauzującego za kartki Mateusza Żytko i Huberta Antkowiaka, który nabawił się urazu podczas piątkowego treningu. Tego pierwszego na obronie zastąpił Marcin Radzewicz, zaś w szeregach ofensywy od pierwszej minuty pojawili się Ivan i Gabriel Vidal Gonzalez. Miejsce w podstawowej jedenastce znalazł też Mateusz Stefaniak.

W pierwszej połowie oba zespoły stworzyły sobie po kilka sytuacji, ale nie przyniosły one zdobyczy bramkowych. Najlepszą ku temu okazję miał w 30. minucie Ivan Vidal Gonzalez, ale po jego uderzenie głową piłka trafiła w słupek. Groźnie dla kaliszan zrobiło się natomiast w 45. minucie, kiedy Adama Wasiluka pokonał Dawid Przybyszewski. Radość gospodarzy okazała się jednak przedwczesna, bowiem sędzia dopatrzył się pozycji spalonej.

Po powrocie na murawę kaliszanie przejęli już pełną kontrolę nad rywalem, coraz częściej przypuszczając atak na bramkę Górnika. Pierwszą najdogodniejszą okazję do wyprowadzenia zespołu „Trójkolorowych” na prowadzenie miał w 55. minucie Gabriel Vidal Gonzalez, ale jego uderzenie, choć mocne, wybronił Mateusz Koliński. Swoich szans nie wykorzystali też Mateusz Stefaniak i Mateusz Żebrowski, których strzały minęły nieznacznie konińską bramkę. Jednak co się odwlecze to nie uciecze. W 63. minucie starania kakaesiaków przyniosły wreszcie oczekiwany skutek. To właśnie wtedy, wykorzystując sytuację sam na sam z golkiperem Górnika, na strzał zdecydował się Robert Tunkiewicz. Piłka zawirowała jednak tuż przed linią bramkową, ale dzieła dokończył czujny Ivan Vidal Gonzalez, otwierając wynik spotkania.

W kolejnych minutach kaliszanie nie zwalniali tempa i wydawało się, że podwyższenie prowadzenia jest tylko kwestią czasu. Ponownie, i to dwukrotnie, pod bramką gospodarzy zagościł Tunkiewicz. Nie próżnował też Mateusz Stefaniak, ale najpierw jego strzał wybronił Koliński, a w kolejnej z prób futbolówka minimalnie minęła słupek. Mijała 82. minuta meczu i wydawało się, że dominujący na boisku kaliszanie dowiozą pomyślny wynik do końcowego gwizdka. Ich plany zostały jednak pokrzyżowane, bo miejscowi, choć rzadko gościli na połowie rywala, skutecznie wykorzystali jeden stały fragment gry. Z rzutu rożnego piłkę dośrodkował Krystian Sobieraj, a na gola – uderzeniem głową – zamienił Dawid Śnieg wyrównując stan rywalizacji.

Sytuacja niebiesko-biało-zielonych mocno się skomplikowała, bo czas płynął nieubłaganie. Ekipa Dariusza Marca nie zwieszała jednak głów i z całą mocą ruszyła do ataku. Końcowa mobilizacja zaowocowała. Wprawdzie w 87. minucie bramkarz Górnika zdołał, choć z dużym trudem, powstrzymać Ivana Vidala Gonzaleza, ale już w piątej minucie doliczonego czasu gry, zmuszony został do kapitulacji. Katem okazał się nie kto inny, jak Robert Tunkiewicz, który obsłużony podaniem z lewego skrzydła przez Mateusza Żebrowskiego, czystym technicznie strzałem zapewnił swojej drużynie w pełni zasłużone zwycięstwo.

W Koninie kaliszanie przedłużyli serię zwycięstw w gr. 2 trzeciej ligi do pięciu. O kolejne cenne punkty powalczą 13 października. Na stadionie przy Łódzkiej podejmą Wierzycę Pelplin. Nieco wcześniej, bo w środę 10 października, czeka ich wyjazdowe spotkanie w ramach 1/8 Okręgowego Pucharu Polski, z GKS-em Jaraczewo.

Tekst: Karina Zachara, fot. kkskalisz.pl

10. kolejka III ligi gr. 2., 06.10.2018r., godz. 13:00, Stadion Miejski w Koninie
Górnik Konin – KKS Kalisz 1:2 (0:0)
0:1 Ivan Vidal Gonzalez 63. min, 1:1 Dawid Sieg 82. min, 1:2 Robert Tunkiewicz 90+5 min.

Żółte kartki: Maciej Adamczewski, Piotr Radoszewski, Dawid Śnieg (Górnik Konin) oraz Pavlo Hordijczuk, Robert Tunkiewicz, Ivan Vidal Gonzalez, Mateusz Żebrowski (KKS Kalisz).

Górnik Konin: Mateusz Koliński – Dawid Śnieg, Michał Marszałek, Maciej Adamczewski, Aleks Sieradzki (59. Mateusz Majer), Taras Yavorsky, Mateusz Augustyniak, Piotr Radoszewski (70. Paweł Błaszczak), Jeremiasz Grela (59. Mateusz Majer), Łukasz Derbich, Dawid Przybyszewski (90. Mikołaj Karbowy).
KKS Kalisz: Adam Wasiluk – Patryk Palat, Mateusz Gawlik, Marcin Radzewicz, Patryk Kieliba, Mateusz Żebrowski, Robert Tunkiewicz, Pavlo Hordijczuk, Mateusz Stefaniak (87. Krzysztof Krysztofowicz), Ivan Vidal Gonzalez, Gabriel Vidal Gonzalez (79. Tomasz Owczarek).

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Sport, zdrowie i rekreacja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Gwiazdkowe granie z KKS-em. Prezydencki puchar dla Polonii [FOTO]

Zespół Polonii Środa Wielkopolska zwyciężył w XIV Gwiazdkowym Turnieju Piłki Nożnej o…