Strona główna Sport, zdrowie i rekreacja Piłkarze KKS-u Kalisz rozbili Wierzycę Pelplin strzelając rywalom aż sześć goli

Piłkarze KKS-u Kalisz rozbili Wierzycę Pelplin strzelając rywalom aż sześć goli

0
0

Coraz lepiej w rozgrywkach trzeciej ligi poczynają sobie piłkarze KKS-u Kalisz. W sobotę, na stadionie przy Łódzkiej rozbili Wierzycę Pelplin strzelając rywalom aż sześć goli i odnotowując tym samym szóste z rzędu zwycięstwo.

Opuszczający stadion kibice KKS-u tym razem naprawdę mogli czuć się usatysfakcjonowani. Powodem była nie tylko ilość bramek jaką zapisali na swoim koncie gospodarze, ale przede fakt, iż były one wynikiem bardzo dobrej gry. Gry, w której z meczu na mecz widoczny jest progres w niemal każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. W zespole, który przypomnijmy budowany był niemal od podstaw, czuć wreszcie chemię, a coraz lepsze zgranie i zrozumienie na murawie przekłada się na ilość i jakość budowanych akcji. W sobotnim meczu pękła też wreszcie, oby nie na moment, bariera małej skuteczności. Tym razem nie była to walka o przetrwanie, a mecz, w którym podopieczni Dariusza Marca cieszyli się grą. Obyśmy taki zespół KKS-u oglądali jak najczęściej.

Na pierwszego gola kibice nie musieli długo czekać. Ich apetyt, już w 11.minucie zaspokoił doświadczony Marcin Radzewicz. Wprawdzie jego strzał głową bramkarz gości zdołał wybronić, ale już dobitce skapitulował. Kilkanaście minut później pomocnik KKS-u ponownie dał o sobie znać, tym razem w roli asystenta. Doskonałym prostopadłym podaniem obsłużył Huberta Antkowiaka, a ten wyprzedziwszy jednego z obrońców Wierzycy spokojnie przelobował wychodzącego z bramki Arkadiusza Moczadło, podwyższając na 2:0. Wszystko układało się więc po myśli gospodarzy, ale niestety nie ustrzegli się też błędów. Za pierwszy zapłacili w 31. minucie. Zmierzającego do piłki Daniela Sławińskiego faulował w polu karnym Mateusz Gawlik. Sędzia nie miał wątpliwości dyktując „jedenastkę”, a kaliskiemu obrońcy pokazując żółty kartonik. Nadarzającej się okazji nie zmarnował sam poszkodowany, zdobywając kontaktową bramkę.

Podrażnieni stratą gola kaliszanie nie zwlekali długo z odpowiedzią i w 38. minucie ponownie unieśli ręce w geście triumfu. Tym razem katem zespołu z Pelplina okazał się Mateusz Żebrowski, który przechwycił piłkę wybitą przez Adama Wasiluka i samotnym rajdem z połowy boiska, bez większych problemów minął slalomem kilku przeciwników po czym pięknym, celnym strzałem pokonał bramkarza Wierzycy. Ręce same składały się do oklasków. Nie był to jednak koniec strzeleckich zapędów gospodarzy, którzy jeszcze przed przerwą powiększyli bramkową zdobycz. A zrobił to, po raz drugi w tym spotkaniu, Hubert Antkowiak, który wykorzystując dośrodkowanie Patryka Palata i fatalny błąd bramkarza przyjezdnych, strzałem głową zmienił wynik na 4:1.

Odpoczynek w szatni i bezpieczny dystans do rywali, nie powstrzymał rozbudzonych apetytów „trójkolorowych”, którzy po powrocie na murawę postanowili kontynuować dobrą passę. Niespełna pięć minut po wznowieniu gry, po raz drugi listę strzelców podpisał Mateusz Żebrowski, finalizując precyzyjne dogranie z lewej flanki Marcina Radzewicza. Z kolei w 64. minucie podyktowany za faul na Ivanie Vidalu Gonzalezie rzut karny zamienił na gola bramkostrzelny Robert Tunkiewicz.

W kolejnych fragmentach meczu okazji też kakaesiakom nie brakowało, ale pojawiły się i momenty roztargnienia, których nie omieszkali wykorzystać ambitnie walczący do końca rywale. W 72. minucie Adama Wasiluka pokonał Bartłomiej Dankowski, a tuż po upływie regulaminowego czasu gry, nieupilnowany przez kaliskich defensorów, Dominik Konieczny. Ostatecznie mecz zakończył się więc wynikiem 6:3.

Dla podopiecznych trenera Dariusza Marca było to już szóste z rzędu zwycięstwo w grupie 2. III ligi, a doliczając do tego mecze pucharowe, ósme. Do lidera tabeli – Raduni Stężyca – nadal tracą tylko trzy punkty. Ich odrobienie jest całkowicie realne, zakładając, że uda się utrzymać kaliszanom poziom gry podobny temu jaki zaprezentowali w ostatnim meczu. Kolejny sprawdzian już w tę sobotę, a będzie nim wyjazdowe spotkanie ze Świtem Szczecin. Na stadion przy Łódzkiej niebiesko-biało-zieloni wrócą 27 października podejmując Wdę Świecie.

11. kolejka III ligi gr. 2, 13.10.2018r., Stadion Miejski w Kaliszu

KKS Kalisz – Wierzyca Pelplin 6:3 (4:1)
1:0 Marcin Radzewicz 11. min, 2:0 Hubert Antkowiak 28. min, 2:1 Daniel Sławiński 31. (k.), 3:1 Mateusz Żebrowski 31. min, 4:1 Hubert Antkowiak 44. min, 5:1 Mateusz Żebrowski 49. min, 6:1 Robert Tunkiewicz 64. min (k.), 6:2 Bartłomiej Danowski 72. min, 6:3 Dominik Konieczny 90+1

Żółte kartki: Mateusz Gawlik (KKS Kalisz).

KKS Kalisz: Adam Wasiluk – Patryk Palat (58. Patryk Kieliba), Mateusz Gawlik (70. Marcin Lis), Mateusz Żytko, Jakub Staszak, Mateusz Żebrowski, Pavlo Hordijczuk, Robert Tunkiewicz, Marcin Radzewicz, Ivan Vidal Gonzalez (75. Gabriel Vidal Gonzalez), Hubert Antkowiak (46. Mateusz Stefaniak).

Wierzyca Pelplin: Arkadiusz Moczadło – Piotr Jaroszek, Artur Stawikowski, Oleksandr Kostiuk, Daniel Sławiński, Dawid Karczewski, Macieje Meler (67. Kacper Rapińczuk), Radosław Regliński, Kuba Binerowski, Patryk Regulski, Dominik Konieczny.

Tekst: Karina Zachara, fot. Michał Sobczak
Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Sport, zdrowie i rekreacja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Górnik Zabrze uległ na własnym parkiecie drużynie Energi MKS Kalisz 24:25 (9:10)

Po niezwykle emocjonującym spotkaniu, i festiwalu świetnej obrony z obu str…