Kalisz płaci, prezydent buduje markę? Gdzie kończy się promocja miasta, a zaczyna kampania Kinastowskiego?
Autobusy z wizerunkiem prezydenta. Samochód urzędu z jego podobizną. Billboardy, także poza Kaliszem. Bezpłatne atrakcje, miejskie imprezy i wreszcie pierwsze Dożynki Miejsko-Powiatowe. Każdy z tych przypadków z osobna można wyjaśnić promocją miasta, informowaniem mieszkańców albo organizacją życia społecznego. Problem zaczyna się wtedy, gdy ułoży się je chronologicznie obok siebie i doda najnowszą informację: Krystian Kinastowski właśnie wszedł do ogólnopolskiej politycznej …

























