Strona główna Aktualności Znęcał się nad psem. Okładał go kijem i łopatą. Zwierzak jest już pod opieką straży zwierząt

Znęcał się nad psem. Okładał go kijem i łopatą. Zwierzak jest już pod opieką straży zwierząt

0
0

W sobotę, 21 kwietnia o godzinie 8:00 patrol interwencyjny Help Animals otrzymał zgłoszenie, że pod jedną z kamienic w miejscowości Borysławice przypełzał zakrwawiony pies, który słaniał się na łapach. Z opisu zgłaszającego wynikało, że zwierze mogło zostać potrącone bądź skatowane przez człowieka – ma rany krwawiące, zwraca krwią oraz ma problemy z poruszaniem.

Niezwłocznie po otrzymaniu niepokojącego zgłoszenia na miejsce udał się patrol HA. Interweniujący zastali tam leżącego pod płotem psa z krwawiącą raną pyska (rozcięta warga górna i dolna z wiszącymi fałdami skóry). Zwierze nie miało siły wstać. Po próbie jego podniesienia strażnicy zauważyli, że odczuwa on ból przy dotyku tułowia, zwłaszcza pod klatką piersiową.

Wezwaliśmy na miejsce patrol Policji, który sporządził notatkę. Po odjeździe mundurowych zgłaszający wyjawił, że dowiedział się od kolegi, iż pies ten został pobity przez Wiesława C. (lat 62) mieszkańca tej miejscowości, na niedaleko położonej działce. Kolega ten był naocznym świadkiem katowania psa kijem i łopatą. Prawdopodobnie dzwonił na policję informując o tym fakcie, ale ta nie podjęła zgłoszenia – mówi portalowi Kalisz24 INFO Anna Małecka.

– Zabezpieczyliśmy psa i przewieźliśmy do przychodni weterynaryjnej dr. Palczewskiego. Wykonano badania, na podstawie których stwierdzono uszkodzenie wątroby, rany cięte warg, bolesność w tylnych łapach. Stan określono na zagrażający życiu, dlatego czworonóg został podłączony pod kroplówkę, jest pod stałym nadzorem lekarza weterynarii mówi Bartek Jarych. Jak dodają wolontariusze psiak to ok. dwuletnia suczka w typie owczarka szwajcarskiego. Była bardzo zaniedbana, brudna i skołtuniona sierść, śmierdząca.

We wtorek, 24 kwietnia patrol interwencyjny udał się na miejsce zdarzenia. Niestety nie zastano tam podejrzanego o skatowanie psa p. Wiesława C., a jedynie jego żonę, która oświadczyła, że okazany na zdjęciu pies nie jest własnością ani jej, ani męża. Pod blokiem podeszli do nas świadkowie pobicia psa. Potwierdzili, że widzieli jak okładał go kijem oraz łopata po łapach i tułowiu. Mówili też o przeraźliwym skowyczeniu psa. informuje Sylwester Piechowiak, prezes stowarzyszenia Help Animals w Kaliszu.

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Aktualności

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Kolizja pojazdów przed oznakowanym przejściem dla pieszych na ul. Parczewskiego [FOTO]

Zderzenie dwóch pojazdów – Opla i Citroena – przed oznakowanym przej…